Dziękuję za oddech

Dzisiaj byłam na ceremonii graduacji 3 letniej szkoły Integracji Oddechem Nemi Nath. Wspaniała atmosfera, wspaniali ludzie. Czułam się znów jak w domu. Znów dostałam sporą dawkę inspiracji do życia pełnią ze świadomym i głębokim oddechem. Dawno nie widziani przyjaciele wzrastają, stając się bardziej świadomi żyją coraz bliżej pełni.

Jak to cudownie że jest oddech!

Praktyka oddechem otworzyła mi oczy, a właściwie serce na samą siebie, pomogła mi radzić sobie z codziennymi problemami, stresem, a w momentach przełomowych pomagała znaleźć rozwiązania również i tych dużych problemów podczas sesji oddechowych nie raz znajdowałam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania dotyczące życia osobistego, kariery czy relacji z innymi.

Pokaż mi jak oddychasz a powiem ci kim jesteś

Czy wiesz jak oddychasz? Czy twój oddech jest płytki i szybki, czy głęboki i spokojny?

W stresie ludzie zwykle oddychają szybko, stojąc przed grupą ludzi np. na scenie odczuwasz tremę - i ledwo możesz nabrać powietrza. Tłumiąc złość, strach, czy lęk tłumimy też oddech. Zaciskamy żołądek, przeponę, odcinamy się od swojego wnętrza, robimy długie przerwy na bezdechu później desperacko próbując nabrać powietrza.

Człowiek zrelaksowany oddycha zupełnie inaczej. Dziecko oddycha zupełnie inaczej. Oddech jest lekki: swobodny wdech - swobodny wydech, tak lekki jak opadające piórko na wietrze.
Świadoma praca z oddechem była od tysiącleci praktykowana w Jodze, sztukach walki, w każdej niemal kulturze znaleźć można wzmianki o tym jak powinno się oddychać. W latach 70 XX wieku odkrył oddech na nowo amerykański terapeuta Leonard Orr i praktykę świadomego oddechu nazwał Rebirthingiem, nową jogą. Odkrył on, iż poprzez odpowiednie oddychanie - łączenie wdechu z wydechem, człowiek wchodzi w stan medytacyjnego transu w czasie którego można uleczyć wiele ran i traum z dzieciństwa i odległej przeszłości. Później praktyki te były modyfikowane i doskonalone przez wielu innych praktyków, trenerów i terapeutów. Poprzez oddech można “narodzić” się na nowo.

Medytacje oddechem to naprawdę proste ale i potężne narzędzie do radzenia sobie ze stresem i wszelkimi problemami pojawiającymi się w naszym życiu. Jeżeli czujesz się źle, coś się nie układa w pracy czy w domu, lub po prostu masz zły humor, warto sobie pooddychać i poczuć się lepiej.

Na czym to polega?

Medytując oddechem pozwalamy na swobodny przepływ myśli i uczuć. Nie ma w tym nic tajemniczego ani magicznego. Po prostu oddychamy świadomie koncentrując uwagę na wdechu i wydechu. Oddech jest głęboki, ale swobodny. Nie oddychamy na siłę, nie przyspieszamy ani nie zwalniamy. Ot po prostu swobodny, lekki jak piórko wdech i równie lekki wydech. Staramy się obserwować pojawiające się myśli czy też obrazy nie przywiązując się do nich. To znaczy obraz się pojawia, a ja myślę wdech i wydech. Kolejny obraz, czy myśl - czasem na parę oddechów mnie wciąga, zapominam, że medytuję, i gdy mi się przypomni, lub też przypomni mi o tym mój pomocnik ( zwykle takie medytacje robi się przy asyście doświadczonego praktyka oddechem) żeby znów nabrać wdech i potem swobodny wydech….

To co jet trudne to, co robić gdy oddychając przypomina nam się coś nieprzyjemnego, bolesnego. Wtedy automatycznie zaciskamy oddech, który staje się krótki i przerywany. Zaciskamy mięśnie, całe ciało się napina. Czyli dzieje się to co zwykle dzieje się nami gdy jesteśmy w stresie. Wtedy nieoceniony staje się opiekun - praktyk oddechem, który pomaga przejść przez trudne momenty. Gdy przy jego pomocy uda się znów rozluźnić, puścić nie tylko mięśnie ale i uparte myśli - to pojawia się wspaniały moment transformacji - nagle problem, czy sprawa która powodowała to napięcie staje się mały, rozwiązywalny, ba często podczas sesji doznajemy olśnienia - jak go rozwiązać.

Leave a Reply